środa, 22 lutego 2012

Ni - Czyli jak uwieść yaoistkę i wkurwić siostrę.


        Leiko ciągle nawijała o tym że spodoba mu się w tej szkole, że jest tu wiele miłych ludzi, że ona i oczywiście Mireyu są istniejącymi przykładami. Niski szatyn dreptał obok przytakując, śmiejąc się z tików dziewczyny, która podczas mówienia ruszała rękami na wszystkie strony. Mireyu przypatrywał się dwójce uważnie, chociaż jego wzrok często skupiał się na Chiakim. Na jego twarzy, sylwetce, włosom.. Zauważył czarne paznokcie, co go pchneło do przemyśleń o tym jaką muzykę lubi. Leiko czasem zerkała na Mireyu, który tak się zapatrywał w tego młodego.. Uśmiech sam pojawiał się na jej twarzy. W mgnieniu oka stali przed klasą Chiakiego. Na drzwiach wisiała tabliczka z napisem " 1a ", a pod spodem informacje o zebraniu, książkach i plan lekcji. Chłopak odwrócił się i odparł z uśmiechem. -
- Dziękuje za pomoc, nie znalazłbym tej sali sam.. Dzię-ku-je. - Specjalnie przeciągnął sylaby, na co Leiko się zaśmiała.
- No, ja i Mireyu mykamy do naszej klasy. Z każdym problemem przychodź do nas, - W tym momencie teatralnie poklepała się klatce piersiowej. - A ci pomożemy. Właściwie, ja tylko nagadam, Mireyu jest tu od walenia.. chodziło o bijatyki, oczywiście. - Ostatnie zdanie wydusiła powstrzymując się od śmiechu. Rudowłosy westchnął.
- Ona ma tak zawsze. Dobra, leć. Miłego dnia w szkole! - Po czym złapał dalej śmiejącą się dziewczynę i poszli w strone długiego korytarza. Chiaki uśmiechnął się i wszedł do klasy.


       Klasa Chiakiego była liczna, około 30 osób, do tego większość wyglądała na kujonów. Nikt nie był nawet troche podobny do Mireyu i Leiko. Żadnych kolorowych włosów ani tajemniczych uśmieszków. Każda osoba była na swój sposób ładna, oczywiście dziewczyny były wyposażone jak należy. Choć przyglądały mu się i wymieniały zapewne pochlebne komentarze na jego temat żadna nie sposobała mu się. Cały czas w myślach miał Mireyu i to zbliżenie twarzy gdy na niego wpadł. Potem te jego oczy.. Takie zielone i piękne.. Przyłapał się na bezcelowym rozmarzaniu się.
- Nie zakochasz się już nigdy w żadnym chłopaku. Tylko. Dziewczyny. Zapamiętać.. - pomyślał, chociaż jego myśli się nie słuchały. Wyobraźnia działała, wyobraził sobie jego usta, blisko swoich.. Tak bardzo blisko. Stałby przytulony do niego na tle kwitnącej wiśni..
- LOL - Wydarł się na całą klase wręcz wprowadzając wszystkich w osłupienie. -
- Przepraszam.. - Mruknął. - Teraz wszyscy pomyślą że jestem jakiś niedorozwinięty czy coś..- Dodał w myślach spuszczając wzrok. { K - Nawiązuje do mojej sytuacji ze szkoły. xD }
Lekcja trwała niemiłosiernie. Poznawali nauczycieli i różne plany na przyszłość w tej szkole. Wreszcie się skończyło, wyszedł z sali nie rozmawiając z nikim i skierował się na dziedziniec. Usiadł na ławce wdychając świeże powietrze. Słońce opadało mu na twarz, czuł przyjemne ciepło. W pewnym momencie usłyszał głos Mireyu.
- Odżywcza kąpiel w świetle słonecznym, co? - Otworzył oczy i z bijącym sercem spojrzał się w jego stronę.
- Ale mnie przestraszyłeeś.. 
- Przepraszam ? Tylko nie bij. - Odparł drocząc się z nim. Chiaki prychnął i zauważył brak dziewczyny.
- A Leiko gdzie? 
- Aż tak za nią tęsknisz? Udało mi się uwolnić dając jej kase na ice tea, więc pewnie teraz siedzi w jakimś kącie.. - Uśmiechnął się, usiadł obok i zamknął oczy wystawiając twarz do słońca. Szatyn zaczął mu się przyglądać. Zauważył jak rzęsy dają cień na policzki, jak grzywka lekko faluje na wietrze. Mireyu otworzył oczy i spojrzał na niego. Speszony spuścił wzrok udając że bardziej ekscytujące są paznokcie. Obserwowany chłopak szturchnął go lekko w ramię i mruknął. :
- Nie spuszczaj tak wzroku jak zbity pies. Coś się stało?
- Niee, nic.. Przypomniało mi się coś, nieciekawego. Po prostu to zignoruj. - Odparł jeszcze bardziej speszony niż wcześniej. Rudy chłopak prychnął i wstał. Złapał go za ręke, w którą się młody tak wpatrywał i wyciągnął go na rozświetlony słońcem dziedziniec. Zaśmiał się z miny chłopaka.
- Coś taki zdezorientowany. Chodź, ciekawi mnie czy mnie złapiesz. Jeśli ci się uda to dam ci wspominać w spokoju. - Rozpiął jednym ruchem swoją marynarkę od mundurka i zaczął biec. Chiaki, nie mając wyjścia wszczął pościg za Mireyu. Ganiali się jak dzieci, co było strasznie słodkim widokiem.  W pewnym momencie na dziedziniec wręcz wpłyneła Leiko zakochana w tym co widziała. Mireyu roześmiany co chwila uciekający przed zdyszanym Chiakim, któremu chyba to nie przeszkadzało. Wreszcie młody naskoczył na plecy starszemu z wybuchem śmiechu. Rudy przytrzymał go i popędził do przodu z chłopakiem na plecach. Był strasznie lekki, nie spodziewał się tego. Latali po dziedzińcu aż szatyn powiedział coś na ucho swojemu konikowi. { K - XDD } Obejrzał się i popędził do Leiko, która zdążyła wykorzystać z pięć chusteczek do nosa z powodu krwotoku. Gdy staneli przed nią zaczeła piszczeć, skakać i wykrzykiwać coś niezrozumiałego. Zdawało się że słyszeli " Słodkie ", " O boże ", " Słodkie że aż lukier ", " Yaoi " i .. " Yaoi ". Pare razy powtórzyła swój dziki odruch i zaczęła przyglądać się im z czymś dziwnym w oczach. W tym czasie Chiaki zdążył zejść z pleców Mireyu i stojąc obok siebie patrzyli na nią jak na debilkę.
{ K - Przyznam, reagowałabym tak samo jak Lei. :3 } Dziewczyna nagle podskoczyła i gdzieś wybiegła. Chłopcy spojrzeli po sobie i zaczęli się głośno śmiać. Ludzie przyglądający się z boku wymieniali komentarze co do reakcji Leiko. Wśród tych ludzi pojawiła się chyba jeszcze jedna yaoistka, która wyleciała chwile po tym z ręką przy nosie. Mireyu i Chiaki wreszcie przestali się śmiać i szatyn wydusił. -
- To było boskie. Ta reakcja normalnie zwaliła mnie z nóg. 
- Leiko się tak nie zachowuje, czasami ma jakieś odpały, a tak to raczej nie. - W tym momencie przeczesał młodszemu ręką włosy. Ten spojrzał na niego z chyba najsłodszym uśmiechem na Ziemi. Mireyu aż mocniej zabiło serce. Odwrócił wzrok. W tym samym momencie na dziedziniec wtargnęła dziewczyna o włosach długich do kolan o krwistoczerwonym kolorze. Szminkę miała idealnie dopasowaną do włosów. Miała spódniczkę w czerwoną kratkę i czarną bluzke. Podeszła do chłopaków i westchneła.
- Chiaki, mówiłam ci że przyjdę po ciebie. Miałeś czekać.
- Zapomniałem, Ayu! Sorry, następnym razem nie zapomnę. - Spojrzał na Mireyu, który przyglądał się dziewczynie. - Aa. Mireyu, poznaj, to moja siostra.. 
_____________________________

Ja to skończyłaam. ~
Musiałam wplec Ayu, która chyba by mnie zabiła gdybym tego nie zrobiła. Siostra początkowo miała być trochę inna, ale stwierdziłam że zbyt nadopiekuńcza i wkurwiająca siostrzyczka o całkiem sprzecznym wyglądzie to dobry pomysł. =3=
Zdecydowałam stawiać mniejsze akapity, "brązowowłosy chłopak" zmieniać na "szatyn" i nie podkreślać moich komentarzy.
Nie wiem kiedy dodam trzeci rozdział. xD
Enjoy~
Dzięki za komentarze itp. :3

wtorek, 21 lutego 2012

Ichi - Czyli pierwsze spotkanie.


     Rudowłosy chłopak o zielonych oczach stał pod szkołą wpatrując się w niebo. Chmury wolno przechodziły przez nie, ptaki ćwierkały, a wokól latały cycate panienki w [zbyt] obcisłych mundurkach i [zbyt] przystojni chłopacy. Także w mundurkach. Pomijając cycate piękności i przyszłych szkolnych słodziaków, ów rudy chłopak wydawał się niezainteresowany niczym. Następny rok w tej samej szkole, ci sami ludzie..Jedyna różnica że pierwszai się pojawiły. Taki schemat, który przechodzą wszyscy uczniowie. {K - i większość opowiadań yaoi. XD}
W pewnym momencie, przechadzając się wzrokiem po nieznajomych nowych uczniach dojrzał wreszcie znajomą twarz. A raczej patatające.. znaczy się biegnące dziewczę o różowych włosach do ramion i brązowych wielkich oczach.
- Mireyu-kun~! Tutaj, Mireyu-kun~! {K - można skojarzyć z " Kurosaki-kun~! ". xD}
Chłopak uśmiechnął się lekko do podkreślam PŁASKIEJ przyjaciółki i odpowiedział na zawołanie.-
- Słyszę, nie drzyj się tak, Lei-chan.. Wystarczająco tu głośno.
- Bądź milszy.. - Mrukneła stając przed nim i opierając ręce na kolana. Dziewczyna była o głowę niższa. - Pewnie w tym tłumie, oczywiście nie znasz nikogo. A tu pojawiam się JA ratując cię z opresji bycia samotnikiem w tym jakże intrygującym liceum wśród pierwszaków~! Ha~! Moje oblicze cię uratowało, wisisz mi butelkę Ice tea. - Mireyu zaśmiał się i odpowiedział. -
- Właściwie te pierwszaczki są całkiem nieźle wypos.. - I w tym momencie przerwał, gdyż wpadło coś na niego. Coś, czyli chłopak. Obydwaj runeli na ziemię jak dłudzy. Tłum ani się nie rozrzedził ani nie ucichł, jakby nic się nie stało. Lei pisneła przestraszona.
Mireyu leżąc na plecach spojrzał na sprawcę i jego oczy otworzyły się szeroko. Chłopak miał twarz tak blisko niego że się wręcz stykali nosami. Widział każdy detal jego twarzy, która zresztą była strasznie słodka. Piegi, błękitno-zielone oczy, jasna cera, brązowa czupryna i dwa czarne kolczyki u góry prawego ucha. Dopiero po chwili ta śliczna twarz odsuneła się od niego. Przybrała czerwonego koloru głównie na policzkach. Ciężar jaki czuł na sobie przez te ulotne chwile też zniknął. Westchnął i podniósł się strzepując kurz z mundurka. Spojrzał się na domniemanego sprawcę. Stał schylony. Chyba mu się kłaniał, czy coś. Podniósł brwi i mruknął. -
- Czemu mi się kłaniasz? Albo, jeśli tego nie robisz, to po co się schylasz?
- J-ja.. Przepraaszam~! - Zaczął wyprostowując się szybko. -
- Rozpędziłem się trochę.. Dobra, nie trochę, ale nie zrób mi nic złego~! Przepraszam, ja nie chciałem nic zrobić. Jeśli coś się stało.. PRZEPRASZAM. - Odparł podniesionym i drżącym głosem. Lei przyglądała się temu z współczuciem w oczach. Mireyu uśmiechnął się do brązowowłosego chłoptasia i odparł.
- Nie kłaniaj mi się i nie przepraszaj. Nic się nie stało, tylko się wywróciliśmy. Każdemu się zdarzy.
- Ale.. - Zaciął się i na jego twarzy zagościł wielki i ufny uśmiech. -
- Dziękuje~! Myślałem że ludzie w tej szkole są inni.. Taki prestiż i wogóle.. A~! Nie przedstawiłem się. Jestem Chiaki Seyame z 1a. - Mireyu spojrzał na niego z uśmiechem, chociaż nie tak szerokim jak u Chiakiego. Lei stała obok wpatrywajując się w te dwójkę z nabożnym uwielbieniem w oczach. {K - Lei to yaoistka, uprzedzam. No i mój sprzymierzeniec. xD}
- Ja się nazywam Mireyu Kamiko i chodze do 2b. Widać masz lekki że tak powiem nieogar w nowej szkole, co? - Odparł z uśmiechem. Chiakiemu podobał się ten nito łobuzierski ni to uprzejmy uśmiech. Zganił się za tą myśl. ON też taki był..
- Tak, tak. Zaraz rozpoczęcie roku, ja nie wiem gdzie moja klasa.. Lekki nieogar to za mało powiedziane. - Westchnął rozglądając się. W tym momencie Lei wtrąciła się do rozmowy. Chłopcy zapomnieli o jej istnieniu, więc obydwaj się wzdrygli ze strachu.
- A ja jestem Leiko Takanashi i chętnie zaprowadzimy cię w stronę twojej klasy. Mój kuzyn też chodzi do 1a, więc.. Come~! -
          Chiaki uśmiechnął się do dziewczyny i ruszyli w stronę klasy. ...
_________________________________

W {K - ... }to mój komentarz, bez którego nie mogłam się oby.
Chiaki będzie przesłodkim uke, troche Tsundere, a Mireyu typowym seme. Chociaż, w łóżku się zmieni w bestie. |D Dobra, pomińmy to.
To jest krótkie. Myślałam że będzie dłuższe..
Muzyka jaką słuchałam :
All time low - Painting Flowers i Return the favour.
You me ats six - Bite my tongue i Poker face.

Dziękuje za tako jakie wsparcie Lei-chan, która też użyczyła mi swej ksywki.
Dodajmy Ayu podniecająca się moimi tekstami i Noaś, która tego nie przeczyta, bo nie jest yaoistką. Ale też mnie wspierała. :3
Muzyka dodaje weny, że tak powiem.
TAK, idę za ludem i musiałam coś wstawić. Czy będe kontynuować? Zobaczy się, dużo czasu na opisywanie czasu Mireyu i Chiakiego z domieszką yaoistki Leiko nie będe miała, ale postaram się mieć jak najwięcej.
WIĘC. Komentarze itp. mile widziane. *-*


Kyumi.