Rudowłosy chłopak o zielonych oczach stał pod szkołą wpatrując się w niebo. Chmury wolno przechodziły przez nie, ptaki ćwierkały, a wokól latały cycate panienki w [zbyt] obcisłych mundurkach i [zbyt] przystojni chłopacy. Także w mundurkach. Pomijając cycate piękności i przyszłych szkolnych słodziaków, ów rudy chłopak wydawał się niezainteresowany niczym. Następny rok w tej samej szkole, ci sami ludzie..Jedyna różnica że pierwszai się pojawiły. Taki schemat, który przechodzą wszyscy uczniowie. {K - i większość opowiadań yaoi. XD}
W pewnym momencie, przechadzając się wzrokiem po nieznajomych nowych uczniach dojrzał wreszcie znajomą twarz. A raczej patatające.. znaczy się biegnące dziewczę o różowych włosach do ramion i brązowych wielkich oczach.
- Mireyu-kun~! Tutaj, Mireyu-kun~! {K - można skojarzyć z " Kurosaki-kun~! ". xD}
Chłopak uśmiechnął się lekko do podkreślam PŁASKIEJ przyjaciółki i odpowiedział na zawołanie.-
- Słyszę, nie drzyj się tak, Lei-chan.. Wystarczająco tu głośno.
- Bądź milszy.. - Mrukneła stając przed nim i opierając ręce na kolana. Dziewczyna była o głowę niższa. - Pewnie w tym tłumie, oczywiście nie znasz nikogo. A tu pojawiam się JA ratując cię z opresji bycia samotnikiem w tym jakże intrygującym liceum wśród pierwszaków~! Ha~! Moje oblicze cię uratowało, wisisz mi butelkę Ice tea. - Mireyu zaśmiał się i odpowiedział. -
- Właściwie te pierwszaczki są całkiem nieźle wypos.. - I w tym momencie przerwał, gdyż wpadło coś na niego. Coś, czyli chłopak. Obydwaj runeli na ziemię jak dłudzy. Tłum ani się nie rozrzedził ani nie ucichł, jakby nic się nie stało. Lei pisneła przestraszona.
Mireyu leżąc na plecach spojrzał na sprawcę i jego oczy otworzyły się szeroko. Chłopak miał twarz tak blisko niego że się wręcz stykali nosami. Widział każdy detal jego twarzy, która zresztą była strasznie słodka. Piegi, błękitno-zielone oczy, jasna cera, brązowa czupryna i dwa czarne kolczyki u góry prawego ucha. Dopiero po chwili ta śliczna twarz odsuneła się od niego. Przybrała czerwonego koloru głównie na policzkach. Ciężar jaki czuł na sobie przez te ulotne chwile też zniknął. Westchnął i podniósł się strzepując kurz z mundurka. Spojrzał się na domniemanego sprawcę. Stał schylony. Chyba mu się kłaniał, czy coś. Podniósł brwi i mruknął. -
- Czemu mi się kłaniasz? Albo, jeśli tego nie robisz, to po co się schylasz?
- J-ja.. Przepraaszam~! - Zaczął wyprostowując się szybko. -
- Rozpędziłem się trochę.. Dobra, nie trochę, ale nie zrób mi nic złego~! Przepraszam, ja nie chciałem nic zrobić. Jeśli coś się stało.. PRZEPRASZAM. - Odparł podniesionym i drżącym głosem. Lei przyglądała się temu z współczuciem w oczach. Mireyu uśmiechnął się do brązowowłosego chłoptasia i odparł.
- Nie kłaniaj mi się i nie przepraszaj. Nic się nie stało, tylko się wywróciliśmy. Każdemu się zdarzy.
- Ale.. - Zaciął się i na jego twarzy zagościł wielki i ufny uśmiech. -
- Dziękuje~! Myślałem że ludzie w tej szkole są inni.. Taki prestiż i wogóle.. A~! Nie przedstawiłem się. Jestem Chiaki Seyame z 1a. - Mireyu spojrzał na niego z uśmiechem, chociaż nie tak szerokim jak u Chiakiego. Lei stała obok wpatrywajując się w te dwójkę z nabożnym uwielbieniem w oczach. {K - Lei to yaoistka, uprzedzam. No i mój sprzymierzeniec. xD}
- Ja się nazywam Mireyu Kamiko i chodze do 2b. Widać masz lekki że tak powiem nieogar w nowej szkole, co? - Odparł z uśmiechem. Chiakiemu podobał się ten nito łobuzierski ni to uprzejmy uśmiech. Zganił się za tą myśl. ON też taki był..
- Tak, tak. Zaraz rozpoczęcie roku, ja nie wiem gdzie moja klasa.. Lekki nieogar to za mało powiedziane. - Westchnął rozglądając się. W tym momencie Lei wtrąciła się do rozmowy. Chłopcy zapomnieli o jej istnieniu, więc obydwaj się wzdrygli ze strachu.
- A ja jestem Leiko Takanashi i chętnie zaprowadzimy cię w stronę twojej klasy. Mój kuzyn też chodzi do 1a, więc.. Come~! -
Chiaki uśmiechnął się do dziewczyny i ruszyli w stronę klasy. ...
_________________________________
W {K - ... }to mój komentarz, bez którego nie mogłam się oby.
Chiaki będzie przesłodkim uke, troche Tsundere, a Mireyu typowym seme. Chociaż, w łóżku się zmieni w bestie. |D Dobra, pomińmy to.
To jest krótkie. Myślałam że będzie dłuższe..
Muzyka jaką słuchałam :
All time low - Painting Flowers i Return the favour.
You me ats six - Bite my tongue i Poker face.
Dziękuje za tako jakie wsparcie Lei-chan, która też użyczyła mi swej ksywki.
Dodajmy Ayu podniecająca się moimi tekstami i Noaś, która tego nie przeczyta, bo nie jest yaoistką. Ale też mnie wspierała. :3
Muzyka dodaje weny, że tak powiem.
TAK, idę za ludem i musiałam coś wstawić. Czy będe kontynuować? Zobaczy się, dużo czasu na opisywanie czasu Mireyu i Chiakiego z domieszką yaoistki Leiko nie będe miała, ale postaram się mieć jak najwięcej.
WIĘC. Komentarze itp. mile widziane. *-*
Kyumi.
Mnie się twoje wtrącenia autorskie podobają.
OdpowiedzUsuńJeśli mam być krytyczna ( jak na literatkę przystało) to staraj się nie pisać drukowanymi literami by wyolbrzymić jakąś treść i unikaj ~ -> wiem, że ten znaczek jest obecny w anime, mandze i dramach, ale w tekście wprowadza małe zamieszanie dla czytelnika.
Fabuła fajna i czekam na dalszy rozwój wypadków.
Pozdrawiam b. serdecznie
Rosja
Awwwwwwwwwwww~! *o* Zakoffałam się (troche szybko co nie? xD)
OdpowiedzUsuńBłagam bez komentarza co do mojego nicka... -.-
Pozdro od Eri ;***
OHHHHH~! Podoba mi się podoba X3'' Już nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów :3 I proszę tak dla mnie . . . ciut więcej tekstu xD''
OdpowiedzUsuńA i zapraszam do mnie <3 www.yaoi-lover.blogspot.com